GetfullappsGetfullapps
Język
EnglishBahasa IndonesiaTürkçePolskiไทยTiếng Việt
Rozpoznawanie Roślin - Skaner

Rozpoznawanie Roślin - Skaner

autorstwa ZAppsolution

4,0

Bezpieczeństwo
100% Safe
Kategoria
Edukacja
Oceny
4,0
Cena
Free
Pobierz
1.00M

Ta aplikacja jest bezpieczna, niezawodna i bezpłatna w instalacji. Możesz ją szybko pobrać bez ryzyka zainfekowania złośliwym oprogramowaniem.

Zrzuty ekranu

Rozpoznawanie Roślin - Skaner
Rozpoznawanie Roślin - Skaner
Rozpoznawanie Roślin - Skaner
Rozpoznawanie Roślin - Skaner
Rozpoznawanie Roślin - Skaner
Rozpoznawanie Roślin - Skaner
Rozpoznawanie Roślin - Skaner

Analiza autorstwa Getfullapps

Gdy znajduję nieznaną roślinę w domu, ogrodzie albo podczas spaceru, zwykle chcę wiedzieć dwie rzeczy: co to jest i jak się nią zająć. Rozpoznawanie Roślin - Skaner od ZAppsolution podchodzi do tego zadania praktycznie — zamienia telefon w narzędzie do szybkiego sprawdzania roślin. Po moich testach widzę w nim przede wszystkim pomocnika dla początkujących, którzy nie chcą od razu przekopywać forów ani porównywać dziesiątek zdjęć.

To aplikacja edukacyjna, dostępna bez opłat, przeznaczona dla użytkowników od PEGI 3. Jej popularność jest już zauważalna: ma ponad milion instalacji i średnią ocenę 4,0 przy około jedenastu tysiącach ocen. Te liczby nie gwarantują idealnego rozpoznania każdego okazu, ale pokazują, że narzędzie trafiło w realną potrzebę. Ja traktuję je jako pierwszy etap identyfikacji, a nie jako ostateczny autorytet botaniczny.

Od nieznanego liścia do decyzji o pielęgnacji

Przyjrzałem się temu, jak przejście od zdjęcia do nazwy może pomóc w podjęciu rozsądnego następnego kroku, zamiast kończyć się na samym rozpoznaniu. W tej części skupiam się na łączeniu wyniku z obserwacją rośliny i ostrożnym planowaniem opieki; dalej warto sprawdzić, jak przygotować kadr, by pierwsza próba była bardziej użyteczna.

Punkt wyjścia ma większe znaczenie, niż się wydaje

Najlepszy scenariusz zaczyna się od rośliny, którą mogę spokojnie obejrzeć i sfotografować. W mieszkaniu będzie to doniczka z nieopisaną sadzonką, na balkonie — okaz kupiony bez etykiety, a w terenie — drzewo lub krzew, którego nazwy nie znam. Zanim uruchomię skaner, warto usunąć z kadru przypadkowe przedmioty, odsunąć zasłonę albo podejść bliżej do liścia. Takie przygotowanie nie jest efektowną funkcją aplikacji, ale w praktyce często decyduje o użyteczności wyniku.

Nie robiłbym zdjęcia całej rabaty, jeśli chcę rozpoznać jedną roślinę. W szerokim ujęciu pojawiają się inne liście, doniczki, trawa i cienie, więc aplikacja ma trudniejsze zadanie. Lepszy efekt daje kadr z charakterystycznym elementem: liściem, kwiatem, korą albo całym pokrojem niewielkiej rośliny. Gdy okaz jest nietypowy, wykonuję kilka ujęć z różnej odległości zamiast zakładać, że pierwsze musi być wystarczające.

Jak wygląda przejście od zdjęcia do odpowiedzi

Sam przebieg jest łatwy do zrozumienia. Wybieram obiekt, kieruję aparat na roślinę i uruchamiam rozpoznawanie. To ważne, bo aplikacja nie wymaga ode mnie znajomości łacińskich nazw ani wcześniejszego filtrowania gatunków według rodziny. Dla osoby, która dopiero zaczyna interesować się roślinami, taki model pracy jest znacznie mniej frustrujący niż atlas z setkami podobnych ilustracji.

Po otrzymaniu wyniku nie kończę jednak na samej nazwie. Sprawdzam, czy pasuje do wyglądu mojego okazu: kształtu liści, ułożenia, koloru, kwiatów i ogólnej sylwetki. To jeden z najważniejszych nawyków podczas korzystania z tego rodzaju narzędzia. Skaner powinien rozpoczynać sprawdzanie, a nie zastępować sprawdzanie. Jeśli odpowiedź nie pasuje do tego, co widzę, ponawiam zdjęcie w lepszym świetle i z ciaśniejszym kadrem.

Artykuły, które warto przeczytać w następnej kolejności

W codziennym użyciu doceniam właśnie tę prostotę. Nie muszę najpierw wiedzieć, czy mam do czynienia z rośliną pokojową, drzewem czy chwastem. Mogę zacząć od obrazu, a dopiero potem przejść do nauki. Dla dziecka korzystającego z rodzicem albo dla osoby kupującej pierwsze rośliny to naturalniejsza ścieżka niż czytanie długiego opisu przed wykonaniem jakiegokolwiek działania.

Praktyczny scenariusz: roślina kupiona bez dobrej etykiety

Wyobrażam sobie typową sytuację: przynoszę do domu małą roślinę z targu, a etykieta zawiera tylko ogólną nazwę. Ustawiam ją przy oknie, robię zdjęcie liści i sprawdzam propozycję aplikacji. Jeśli wynik wydaje się wiarygodny, wykorzystuję go jako punkt startowy do ustalenia dalszego postępowania — przede wszystkim obserwuję, czy stanowisko nie jest zbyt ciemne i czy podlewanie nie jest przesadne.

Największa korzyść pojawia się tu nie w samym rozpoznaniu, lecz w skróceniu drogi do właściwego pytania. Zamiast wpisywać w wyszukiwarkę „roślina z grubym liściem i białymi plamkami”, mogę zacząć od nazwy sugerowanej przez aplikację. Potem łatwiej porównuję zdjęcia, czytam o wymaganiach i rozmawiam ze sprzedawcą. To właśnie taki mały etap pośredni sprawia, że narzędzie jest użyteczne poza ekranem.

Przekazanie wyniku do dalszej pielęgnacji

Rozpoznanie nie jest końcem procesu, bo sama nazwa nie podleje rośliny ani nie poprawi jej stanowiska. Po uzyskaniu odpowiedzi przenoszę informację do codziennego działania: zapisuję ją w notatkach, oznaczam doniczkę albo przekazuję domownikowi, który zajmuje się podlewaniem. Przy większej liczbie roślin taki prosty handoff ogranicza pomyłki, zwłaszcza gdy podobne okazy stoją obok siebie.

Warto też rozdzielić dwa zadania: identyfikację i diagnozę. Jeśli liście żółkną, aplikacja może pomóc ustalić, z jaką rośliną mam do czynienia, ale nie powinienem automatycznie uznawać wyniku za diagnozę choroby. Żółknięcie może mieć różne przyczyny, a pochopne zastosowanie nawozu lub środka ochrony roślin bywa gorsze niż chwilowy brak decyzji. W tym miejscu przydaje się porównanie z poradnikiem ogrodniczym albo konsultacja z doświadczoną osobą.

To także odpowiedź na pytanie, czy aplikacja nadaje się dla całej rodziny. Tak, jeśli korzystanie odbywa się rozsądnie. PEGI 3 sugeruje bardzo niski próg wiekowy, a wizualny charakter zadania może zainteresować dziecko. Młodszy użytkownik powinien jednak robić zdjęcia razem z dorosłym, szczególnie gdy chodzi o roślinę dziko rosnącą. Sama identyfikacja nie oznacza przecież, że okaz jest jadalny, bezpieczny dla zwierząt albo odpowiedni do dotykania.

Co otrzymuję, a czego nie powinienem zakładać

Największą wartością jest szybkość przejścia od obrazu do prawdopodobnej nazwy. Dla początkującego użytkownika to wystarczająco dużo, by rozpocząć dalsze poszukiwania i uporządkować własną kolekcję. Aplikacja sprawdza się szczególnie wtedy, gdy mam wiele nieopisanych roślin i chcę nadać im sensowny punkt wyjścia bez tworzenia skomplikowanego katalogu.

Jednocześnie nie traktowałbym jej jako zamiennika specjalistycznego atlasu. W przypadku odmian ozdobnych, mieszańców, młodych siewek albo roślin uszkodzonych przez pogodę podobieństwo wizualne może prowadzić do niepewności. Gdy potrzebuję rozróżnić bardzo podobne gatunki, sprawdziłbym wynik w drugim źródle, najlepiej z opisem cech widocznych gołym okiem. Najrozsądniejszy workflow to zdjęcie, propozycja, porównanie i dopiero decyzja.

To odróżnia ten produkt od tradycyjnego atlasu. Atlas daje mi szerszy kontekst i uczy rozpoznawania po cechach, lecz wymaga ode mnie większej wiedzy oraz czasu. Tutaj zaczynam od fotografii, więc próg wejścia jest niższy. Z drugiej strony książka lub rzetelny poradnik może być lepszy, gdy chcę nauczyć się systematycznej botaniki, rozumieć różnice między rodzinami albo potwierdzić rzadki okaz.

Gdzie pojawia się tarcie podczas korzystania

Najbardziej oczywistym ograniczeniem jest zależność od jakości materiału wejściowego. Słabe światło, poruszone zdjęcie, zasłonięty liść i kadr z wieloma roślinami zmniejszają wartość odpowiedzi. Dlatego nie oceniam aplikacji wyłącznie po pierwszym skanie wykonanym w pośpiechu. Jeśli wynik jest zaskakujący, najpierw poprawiam zdjęcie, a dopiero potem oceniam, czy narzędzie sobie nie radzi.

Drugie tarcie dotyczy oczekiwań. Osoba szukająca natychmiastowej, stuprocentowej pewności może poczuć niedosyt, zwłaszcza przy podobnych gatunkach. To nie jest wada wyjątkowa dla tego rozwiązania, ale tutaj łatwo o niej zapomnieć, bo cały proces wygląda bardzo prosto. Im prostszy interfejs, tym ważniejsze staje się samodzielne sprawdzenie, czy rezultat pasuje do rzeczywistego okazu.

Trzeba również pamiętać o modelu bezpłatnym. Aplikacja jest darmowa, ale podczas rozliczania przez Google Play dostępne są zakupy w aplikacji w zakresie od 17,99 zł do 87,99 zł. Przed skorzystaniem z płatnego elementu sprawdziłbym, co dokładnie odblokowuje i czy rzeczywiście wykorzystam to regularnie. Dla osoby, która identyfikuje kilka roślin w sezonie, podstawowe użycie może być wystarczające; intensywny użytkownik może inaczej ocenić sens dodatkowego wydatku.

Na telefonie wymagany jest system Android 8.0 lub nowszy, więc właściciele bardzo starych urządzeń powinni najpierw sprawdzić zgodność. Aktualna wersja to 1.3.1. Dla większości współczesnych użytkowników nie będzie to szczególna przeszkoda, ale przy starszym telefonie płynność aparatu i jakość zdjęć mogą mieć większe znaczenie niż sama wersja aplikacji.

Dla kogo to dobry wybór, a kto powinien poszukać innej drogi

Poleciłbym ją osobie, która kupuje rośliny spontanicznie, zaczyna przygodę z ogrodem albo chce szybko uporządkować kolekcję doniczkową. Dobrze pasuje też do spacerów edukacyjnych: dziecko wskazuje roślinę, dorosły pomaga zrobić wyraźne zdjęcie, a potem wspólnie sprawdzacie, czy wynik pasuje do wyglądu okazu. Taki sposób użycia łączy ciekawość z ostrożnością i nie wymaga wcześniejszego przygotowania.

Nie wybrałbym jej jako jedynego narzędzia dla profesjonalisty, kolekcjonera rzadkich odmian ani osoby podejmującej decyzje dotyczące jadalności lub toksyczności. W tych sytuacjach potrzebne są źródła specjalistyczne, dokładne opisy i czasem potwierdzenie przez człowieka. Podobnie nie będzie najlepsza dla kogoś, kto chce wyłącznie planu pielęgnacji bez fotografowania — wtedy praktyczniejszy może okazać się klasyczny poradnik ogrodniczy.

Moja ocena po przejściu całej ścieżki

Po przejściu od nieznanej rośliny, przez zdjęcie i wynik, aż do decyzji o dalszym sprawdzaniu oceniam Rozpoznawanie Roślin - Skaner jako wygodny pierwszy kontakt z identyfikacją roślin. Nie imponuje mi obietnicą zastąpienia wiedzy, tylko tym, że skraca początkową drogę i pomaga zadać lepsze pytania. To narzędzie dla ciekawskich, początkujących i osób, które chcą szybko uporządkować codzienny problem.

Ocena 4,0 przy około jedenastu tysiącach ocen wydaje mi się zgodna z takim profilem: aplikacja jest wystarczająco prosta i użyteczna, ale jej rezultat zależy od zdjęcia, rodzaju rośliny i rozsądku użytkownika. Deweloper ZAppsolution stworzył rozwiązanie, po które łatwo sięgnąć, lecz najlepsze efekty osiągam wtedy, gdy nie kończę pracy na jednym komunikacie.

Moja rekomendacja jest pozytywna, pod warunkiem że potraktujesz ją jako pomocnika, nie wyrocznię. Zrób wyraźne zdjęcie, sprawdź wynik, porównaj go z wyglądem rośliny i dopiero potem wybierz sposób pielęgnacji. W takim zastosowaniu bezpłatny skaner ma konkretny sens, a jego ograniczenia nie przeszkadzają tak bardzo, bo pozostawiają miejsce na własną obserwację i rozsądne potwierdzenie informacji.

Tempo pracy i oczekiwania wobec skanowania

Przy takim narzędziu najbardziej odczuwalna szybkość to nie tylko czas oczekiwania na odpowiedź, ale cała droga od zauważenia rośliny do sensownego następnego kroku. Tutaj nie muszę zaczynać od ręcznego przeglądania kategorii ani wpisywania opisów. Mogę od razu przejść do zdjęcia, a to sprawia, że skaner dobrze pasuje do krótkich, spontanicznych użyć: sprawdzenia doniczki przed przesadzeniem czy oznaczenia drzewa podczas spaceru.

Nie zakładałbym jednak, że każde skanowanie będzie równie sprawne. Jeśli obraz jest nieostry albo roślina słabo odróżnia się od tła, poprawienie kadru może być ważniejsze niż ponowne naciskanie przycisku. Mój praktyczny skrót to najpierw wybrać jeden wyraźny szczegół, a potem zrobić ujęcie całej rośliny, jeśli sama cecha nie wystarcza. Taki dwuetapowy materiał daje mi lepszą podstawę do porównania, nawet jeśli ostatecznie wynik pozostaje tylko podpowiedzią.

Gdy skanuję dużo roślin naraz

Najbardziej wymagający dla użytkownika moment nie musi oznaczać awarii aplikacji. Częściej jest nim seria podobnych zadań: porządkowanie wielu doniczek po przeprowadzce, sprawdzanie sadzonek po zakupach albo oznaczanie roślin w ogrodzie. Wtedy łatwo pomylić, który wynik dotyczył którego okazu. Pomaga mi pracować partiami i od razu przypisać nazwę do konkretnej doniczki, zamiast robić kilkanaście zdjęć, a notatki uzupełniać dopiero później.

Przy kilku podobnych roślinach warto fotografować je w zbliżonych warunkach. Porównanie ujęć wykonanych w podobnym świetle i z podobnej odległości ułatwia mi ocenę, czy wskazania są spójne, czy też aplikacja reaguje na tło albo inny fragment kadru. To nie jest gwarancja poprawności, ale dobry sposób, by nie traktować przypadkowej pojedynczej odpowiedzi jako rozstrzygającej. Gdy nazwa ma wpływać na istotną decyzję, weryfikuję ją poza skanerem.

Stabilność, bateria i powrót do zadania

Nie przypisywałbym aplikacji konkretnych wyników wydajności na podstawie samego typu zadania. W praktyce obciążenie, jakie odczuwam, zależy również od telefonu: jego aparatu, wieku i ogólnej sprawności. Jeśli urządzenie długo uruchamia aparat albo ma problem z ostrzeniem, skanowanie będzie mniej wygodne niezależnie od tego, jak prosty jest sam pomysł aplikacji. Dlatego przed dłuższym spacerem sprawdzam aparat i robię próbne zdjęcie, zamiast liczyć na idealny kadr w ostatniej chwili.

Jeśli przerwę pracę, rozsądnie jest zachować nazwę lub własną notatkę od razu po sprawdzeniu, a nie polegać na późniejszym odtworzeniu całej sesji. Taki nawyk jest przydatny zwłaszcza wtedy, gdy identyfikuję rośliny w kilku miejscach albo telefon służy mi równocześnie do robienia zwykłych zdjęć. Właśnie tu widać różnicę między szybkim skanerem a pełnym dziennikiem kolekcji: pierwsze narzędzie pomaga odpowiedzieć na pytanie, drugie wymaga świadomego porządkowania informacji.

Wybór narzędzia zależnie od zadania

W porównaniu z wyszukiwarką obrazów aplikacja skraca etap formułowania zapytania, ale wyszukiwarka bywa lepsza, gdy chcę obejrzeć wiele fotografii i samodzielnie wychwycić różnice. Atlas lub poradnik wygrywa, gdy zależy mi na nauce cech i szerszym kontekście, a rozmowa ze specjalistą jest rozsądniejsza, gdy błędna identyfikacja mogłaby prowadzić do ryzykownego działania. Skaner jest więc najwygodniejszy na początku poszukiwań, niekoniecznie na ich końcu.

Dobrym zastosowaniem jest też wspólne rozpoznawanie podczas spaceru: zapisuję lub zapamiętuję nazwę, a po powrocie sprawdzam ją w spokojniejszych warunkach. Dzięki temu nie muszę zatrzymywać się długo przy każdej roślinie i mogę wrócić do okazów, które rzeczywiście mnie zainteresowały. Nie zrywam liści ani nie dotykam nieznanych roślin tylko po to, by uzyskać lepsze zdjęcie — zwykle da się zmienić kąt fotografowania bez naruszania okazu.

Komu przyda się najbardziej, a komu mniej

Najwięcej zyska osoba, która chce szybko zorientować się w nazwach roślin, ale nie oczekuje kursu botaniki ani kompletnego systemu prowadzenia kolekcji. Dla początkującego ogrodnika aplikacja może być pomostem między obserwacją a dalszą lekturą. Rodzic może wykorzystać ją jako punkt wyjścia do rozmowy o tym, czym różnią się liście czy pokrój, zamiast traktować odpowiedź jako gotową lekcję. Warto tylko pamiętać, że ciekawość dziecka nie powinna prowadzić do próbowania ani zbierania nieznanych okazów.

Mniej skorzysta ktoś, kto ma słaby aparat, często fotografuje w ciemnych pomieszczeniach albo potrzebuje niezawodnego rozróżniania bardzo podobnych odmian. W takich warunkach ograniczeniem może być nie tylko samo rozpoznawanie, lecz także brak wyraźnych cech na zdjęciu. Jeśli zależy mi głównie na przypomnieniach o podlewaniu czy szczegółowym planie pielęgnacji, wybieram narzędzie przeznaczone do organizacji opieki nad roślinami, a skaner zostawiam do identyfikacji.

Werdykt o wydajności w codziennym użyciu

W codziennym rytmie największą zaletą jest niski próg rozpoczęcia: widzę roślinę, robię zdjęcie i mam punkt wyjścia do dalszego sprawdzania. Największe ograniczenie leży po stronie jakości ujęcia i potrzeby samodzielnej oceny wyniku, dlatego nie obiecywałbym sobie bezbłędnej odpowiedzi przy każdym okazie. Dla szybkiej orientacji, nauki i porządkowania zwykłych roślin to rozsądne narzędzie; do decyzji o bezpieczeństwie, rzadkich gatunkach czy precyzyjnej pielęgnacji lepiej dołożyć wiarygodne źródło.

Jeśli używasz Androida 8.0 lub nowszego, możesz zacząć bez opłaty, pamiętając, że aplikacja oferuje także płatne zakupy w zakresie od 17,99 zł do 87,99 zł rozliczane przez Google Play. Nie widzę powodu, by płacić z góry bez sprawdzenia, czy podstawowy sposób pracy odpowiada twoim potrzebom. Najpierw przetestowałbym ją na kilku dobrze oświetlonych, łatwych do sfotografowania roślinach, a dopiero potem zdecydował, czy ma stałe miejsce w twoim ogrodniczym zestawie.

Zalety

  • Rozpoznaje wiele popularnych roślin na podstawie zdjęcia.
  • Podpowiada podstawowe zasady pielęgnacji wykrytych gatunków.
  • Prosty interfejs ułatwia szybkie skanowanie bez zbędnych ustawień.
  • Może pomóc w identyfikacji roślin doniczkowych i ogrodowych.
  • Przydatne narzędzie dla początkujących miłośników roślin.

Wady

  • Wyniki mogą być niedokładne przy słabym oświetleniu lub niewyraźnym zdjęciu.
  • Niektóre funkcje mogą wymagać aktywnego połączenia z internetem.
  • Baza mniej popularnych i egzotycznych gatunków może być ograniczona.
  • Dodatkowe opcje mogą być dostępne dopiero po wykupieniu subskrypcji.
  • Rozpoznanie nie zastępuje porady botanika ani specjalisty od chorób roślin.

Często zadawane pytania dotyczące Rozpoznawanie Roślin - Skaner

Czym jest aplikacja Rozpoznawanie Roślin - Skaner i jak działa?

Rozpoznawanie Roślin - Skaner to aplikacja przeznaczona do identyfikowania roślin na podstawie zdjęć wykonanych aparatem telefonu lub wybranych z galerii. Po przesłaniu fotografii narzędzie analizuje widoczne cechy, takie jak kształt liści, kwiaty, łodyga czy kolorystyka, a następnie przedstawia najbardziej prawdopodobne wyniki. Skuteczność zależy od jakości zdjęcia oraz liczby szczegółów widocznych na fotografii.

Czy Rozpoznawanie Roślin - Skaner rozpoznaje wszystkie gatunki roślin?

Aplikacja może rozpoznawać wiele popularnych roślin domowych, ogrodowych, dziko rosnących i ozdobnych, jednak nie gwarantuje poprawnej identyfikacji każdego gatunku. Najlepsze rezultaty uzyskuje się przy dobrym oświetleniu, ostrym zdjęciu oraz ujęciu liści, kwiatów lub owoców z bliska. W przypadku rzadkich, podobnych do siebie albo uszkodzonych roślin wynik należy traktować jako wskazówkę, a nie pewną diagnozę.

Czy informacje podawane przez aplikację są wystarczające do pielęgnacji roślin?

Rozpoznawanie Roślin - Skaner może być pomocnym punktem wyjścia dla osób, które chcą sprawdzić nazwę rośliny i poznać podstawowe wskazówki dotyczące jej uprawy. Informacje dotyczące podlewania, nasłonecznienia, podłoża czy pielęgnacji warto jednak porównać z wiarygodnymi źródłami, zwłaszcza w przypadku wymagających gatunków. Zalecenia mogą być ogólne i nie zawsze uwzględniają warunki panujące w konkretnym mieszkaniu lub ogrodzie.

Czy aplikacja jest darmowa, czy zawiera płatne funkcje?

Przed rozpoczęciem korzystania warto dokładnie sprawdzić opis aplikacji w sklepie Google Play lub App Store, ponieważ dostępność funkcji i model płatności mogą się zmieniać. Tego typu skanery często oferują podstawowe rozpoznawanie bez opłat, ale dodatkowe możliwości, takie jak nielimitowane identyfikacje, szczegółowe porady, historia skanów lub brak reklam, mogą wymagać zakupu albo subskrypcji. Zawsze należy przeczytać warunki płatności przed potwierdzeniem.

Czy można bezpiecznie używać aplikacji do rozpoznawania roślin jadalnych lub trujących?

Nie należy traktować Rozpoznawania Roślin - Skanera jako jedynego źródła informacji przy ocenie, czy roślina jest jadalna, lecznicza lub trująca. Nawet niewielka pomyłka w identyfikacji może mieć poważne konsekwencje zdrowotne. Zdjęcia i wyniki aplikacji powinny być jedynie pomocą, a przed spożyciem jakiejkolwiek dziko rosnącej rośliny konieczna jest niezależna weryfikacja przez doświadczonego botanika lub inne wiarygodne źródło.

Przeczytaj o Rozpoznawanie Roślin - Skaner w swoim języku

Rozpoznawanie Roślin - Skaner

Rozpoznawanie Roślin - Skaner

Edukacja

Pobierz zGoogle Play

Ta witryna zawiera niezależne informacje o aplikacjach innych firm i nie jest powiązana z żadną z prezentowanych tu aplikacji ani nie jest ich właścicielem, deweloperem czy dystrybutorem. Nazwy aplikacji, logotypy i znaki towarowe należą do ich właścicieli. Dane dewelopera podano w celach informacyjnych. Skontaktuj się bezpośrednio z deweloperem za pośrednictwem adresu appsolution87@gmail.com, odwiedź stronę https://lutech.vn/app-ads.txt lub zapoznaj się z jego https://tomodev.vn/privacy-policy.

Inne popularne pliki do pobrania

Polecane pozycje z tej samej kategorii